Authorprawieogarniam

Jak czytać etykiety na produktach spożywczych?

Jak czytać etykiety na produktach spożywczych?

Jedną z najbardziej przydatnych umiejętności w miejskim survivalu jest umiejętność czytania etykiet. Wiele osób zupełnie nie przywiązuje do tego uwagi, a tu chodzi przede wszystkim o nasze zdrowie i bardzo często o nasze pieniądze. Etykiety czytam praktycznie od zawsze. Jako dziecko obejrzałam program o dodatkach E w żywności i oskarżyłam moją mamę o próbę otrucia,…

Przeczytane we wrześniu

Przeczytane we wrześniu

Niczego tak mi nie brakowało, jak czasu na czytanie książek. Między innymi dlatego tak bardzo się cieszę z jesieni. Nie ma nic piękniejszego niż wizja wieczorów z książką, kocykiem i ogromnym kubkiem herbaty. I kotami oczywiście. Latem czytanie szło mi słabo, ale we wrześniu dzięki godzinom spędzonym w pociągach mam już się czym pochwalić. Zapraszam…

Lion BlackWhite

Lion BlackWhite

Nie samą dietą człowiek żyje, więc czasem można się skusić na coś słodko niezdrowego. A tym bardziej jeśli jest to wersja limitowana ulubionego batona z dzieciństwa. Nie zawsze się to opłaca, ale takie uroki życia ludzi lubiących próbować nowe rzeczy 😉 Przyznaję się bez bicia, że Lion BlackWhite skusił mnie swoim ciemnym wnętrzem. Skład oczywiście…

Vitanella – masło orzechowe z Biedronki (z kawałkami orzeszków)

Vitanella – masło orzechowe z Biedronki (z kawałkami orzeszków)

Moja relację z masłem orzechowym można określić jako „to skomplikowane”. Bo z jednej strony je uwielbiam i mogę zjeść pół słoika łyżeczką, ale potem patrzę na ilość kalorii i… mam wyrzuty sumienia przez kolejny rok. Czyli do następnego słoika. Podjęłam kiedyś nawet próby samodzielnego robienia, ale to nie dla mnie. Nie mogę robić dużej ilości…

Vizir GO Pods – moje ulubione kapsułki do prania

Vizir GO Pods – moje ulubione kapsułki do prania

Pracuję poza domem lekko ponad tydzień, a już dotarło do mnie jak bardzo cenny jest czas. Od zawsze szukałam rozwiązań wymagających mało wysiłku, ale teraz to już konieczność. Można powiedzieć, że teraz jest czas na wykorzystanie w praktyce wszystkich moich teorii doskonałej organizacji.  Korzystam ze wszystkiego, co oszczędza czas. Jedną z takich małych rzeczy pozwalających…

Przeczytane w maju

Przeczytane w maju

Z każdym miesiącem z moim czytaniem jest coraz gorzej… No dobra, z blogowaniem też nie jest najlepiej, ale miejmy nadzieję, że najgorsze już za nami 😉 Maj niczym nie różnił się od innych miesięcy, więc znowu mamy mix gatunków. 1. Wiedźmin. Ostatnie życzenie. Andrzej Sapkowski Miesiąc temu zaczęłam od złego tomu, więc w tym postanowiłam…

Jak będę bogata, to tam pojadę!

Jak będę bogata, to tam pojadę!

Jestem dziwnym typem podróżnika. Uwielbiam oglądać zdjęcia z różnych zakątków świata, ale rzadko kiedy naprawdę mam ochotę zobaczyć je na własne oczy. Plaże z palmami są piękne, ale dla mnie nawet polskie lato jest za gorące. Nowe miejsca lubię chłonąć w 100 % i chyba nie czułabym się dobrze na wakacjach, które ograniczałyby się do…

Wyjątkowy prezent na Dzień Mamy

Wyjątkowy prezent na Dzień Mamy

W tym roku z przygotowaniami do świąt wielkanocnych zupełnie mi nie wyszło, ale do Dnia Mamy zaczęłam przygotowania już trzy tygodnie temu. Bo wiecie, jak ma się taką super mamę, to warto się postarać 😉 Razem z rodzeństwem zaszaleliśmy w tym roku i oprócz do bólu praktycznego prezentu Mama dostanie od nas coś wyjątkowo sentymentalnego…

Przeczytane w kwietniu

Przeczytane w kwietniu

W kwietniu z książkami było mi wybitnie nie po drodze, na liście znalazły się tylko cztery pozycje. 1. Szczęście. Poradnik dla pesymistów. (Oliver Burkeman)  To na pewno nie jest książka, która komukolwiek powie jak żyć. Zakwalifikowanie tej książki jako poradnik, to chyba jakaś pomyłka. Nazwałabym ją bardziej rozprawą – takie teoretyczne dywagacje na temat szczęścia.…

Misja organizacja – rachunki domowe

Misja organizacja – rachunki domowe

Lubię robić comiesięczne opłaty. Nie żebym aż tak kochała wydawać pieniądze, ale dopiero jak spłacę wszystkie zobowiązania, to czuję się spokojna. Że nikt już nie będzie nic ode mnie chciał i wszystko to co na koncie, to mogę wydać (albo oszczędzić!). Nie zawsze tak było. Kiedyś o rachunkach myślałam dopiero jak przyszła faktura i cóż,…