Na co szkoda mi pieniędzy?

Raczej nie można mnie zaliczyć do skąpych osób. Są jednak rzeczy, na które po prostu szkoda mi pieniędzy. Albo po prostu wolę je wydać na coś innego, bo do oszczędnych też nie należę.

1. Buty, w których nie da się przejść 10 km bez otarć.

Czasem zwykłe wyjście po bułki do sklepu przeradza się w podróż życia, więc lepiej mieć na sobie coś wygodnego, nie? A takie niewygodne, to tylko popsują całą magię przygody. Także tego, szpilki mnie nie kręcą.

2. Colę i popcorn w kinie.

Nie mieści mi się w mojej małej główce dlaczego za ten zestaw (z rozwodnioną colą) mam płacić dwa razy więcej niż za bilet w promocji. A poza tym dwie godziny bez jedzenia dobrze mi robią 😉

3. Eleganckie ubrania.

No kurczę, to zupełnie nie mój styl i zwykle kupuję je na tylko jedno wyjście. Bo do następnego to ja już zmieniam rozmiar.

4. Książki do przeczytania raz i książki w cenie okładkowej.

Te pierwsze wypożyczam z biblioteki, a drugie kupuję w internecie co najmniej 30% taniej.

5. Uroczyste imprezy w stylu studniówek, balów absolwenta i sylwestrów.

Tak bardzo nie lubię, że nawet jakby mi płacili za udział, to raczej bym nie skorzystała. Przecież w domu jest tak przyjemnie, a dresy takie wygodne.

6. Fryzjer, kosmetyczka itp.

Czasem jak patrzę w lustro, to dochodzę do wniosku, że może jednak by mi się wizyta u nich przydała. Jednak jeszcze nie przebolałam tych 70 zł wydanych trzy lata temu na podcięcie grzywki.

Już widzę, jak rysuje Wam się w głowach obraz zapuszczonej trzydziestolatki. Uspokoję Was trochę, jak powiem, że nikt nie ucieka na mój widok?

A teraz WY się przyznajcie, na co żałujecie ciężko zarobionych złotówek 😉

Leave a comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *