Green Hills Jesienne Pobudzenie (herbatka miesiąca)

Nie da się już ukryć, że mamy jesień. A jak jesień, to czas na wieczory z dobrą, gorącą herbatą. Z pomocą przychodzi nam Biedronka i jej październikowa wersja piramidek Green Hills. 


Muszę przyznać, że producent z nazwą po prostu zaszalał. Jesienne Pobudzenie to „herbatka aromatyzowana z owocem jarzębiny, liściem ostrokrzewu paragwajskiego – Yerba Mate, kwiatem bzu czarnego, imbirem, kwiatem hibiskusa, korzeniem lukrecji i wrzosem, o smaku mango w torebkach do zaparzania. 

Brzmi to, jakby ktoś przypadkowo wrzucał składniki, ale jak to wszystko ma mieć smak mango?! 😉

Tutaj mamy pełen skład – gdzie jest mango? 😉

 
Susz zamknięty jest w klasyczne dla serii Green Hills piramidki. W użytkowaniu jest spoko, nic się nie rozrywa.

Przejdźmy w końcu do smaku Jesiennego Pobudzenia 😉 Bazami herbaty jest owoc jarzębiny (sam w sobie mało intensywny) i Yerba Mate. Potem mamy kwiat czarnego bzu, który jest w tej mieszance bardzo słabo wyczuwalny. Na początku czuć taką lekką ziołową nutę, ale potem smak dominowany jest przez rozgrzewający imbir. Dla mnie bomba! Namieszali w tym składzie, ale wyszło im to wzorowo. No tylko tego mango to nijak nie czuć 😀

Smacznego!

PS Mam szafkę pełną herbat, ale jak macie swoje hity na jesień, to chętnie jeszcze kilka dokupię 😉 A może zorganizujemy jakąś wymianę? 😉