Aplikacje na telefon – mój niezbędnik

Chcemy czy nie, ale smartfony to już nieodłączny element naszego życia. Jasne, można żyć bez nich, ale po co, skoro z nimi łatwiej? Przez ostatni miesiąc korzystałam z prehistorycznego Samsunga i niby źle mi z nim nie było, ale czegoś brakowało. Czegoś, czyli kilku niezbędnych dla mnie aplikacji.

1. Jak dojadę
Jest moim zdecydowanym numerem jeden. Oszczędziła mi mnóstwa czasu i nerwów 😉 Apka pokazuje nam najlepsze połączenia z użyciem komunikacji miejskiej. Można wpisywać konkretne adresy, albo nazwy przystanków – pokaże nam nawet mapkę i cenę biletu. Genialna!

2. E-podróżnik.pl
Działa podobnie do wcześniejszej, ale obsługuje połączenia dalekobieżne. Sprawdzam w niej przede wszystkim pociągi.

3.Mobilet
Apka do kasowania biletów komunikacji miejskiej. Nie muszę już szukać kiosku, żeby kupić bilet.

4. IKO i BZWBK mobile
Bank w komórce – najłatwiejszy sposób na szybkie sprawdzenie stanu konta. Czasem korzystam też z kodów BLIK. Przelewy wolę robić na komputerze, ale w razie W apki też dadzą radę.

5. Trello
Aplikacja do organizacji. Możemy tworzyć tablice, a w nich osobne listy. A co najważniejsze można się nimi dzielić z innymi. Przyznam się, że trochę o tej aplikacji zapomniałam, ale pora do niej wrócić. Jeśli jesteście zainteresowani, to polecam ten poradnik – KLIK!

6. Aliexpress
 Nie zamawiam jakoś sporo, ale zakupy przez apkę często są tańsze. A zaoszczędzone kilka centów mogę wydać na kolejne najlejki 😉

7. Do it Tomorrow
Najprostsza aplikacja do planowania krótkoterminowego. Po prostu tworzymy listę zadań, a do wyboru mamy tylko zadania na dziś i na jutro. Wygląda to jak notatnik, a zadania odhaczamy przekreśleniem. Prosty i skuteczny.

8. Scalles 
Aplikacja do monitorowania wagi i wymiarów. Codziennie o 8 rano każe mi się ważyć, a raz w tygodniu mierzyć 😉

9. Little Alchemy
Fajna gierka, w której łączymy dwa przedmioty po to, żeby otrzymać kolejne. Na początku mamy do dyspozycji wodę, ogień, powietrze i ziemię. A kilka godzin później dochodzimy do jedi 😉

10. Minion Rush
Kolejna gra, tym razem na totalne odmóżdżenie. Jesteśmy minionkiem i zbieramy banany 😉

11. Pokemon GO
Tego chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Szał ciał już minął, ale ja tam lubię sobie pójść na pokemonowy spacerek i wykluć jajko.

12. OsmAnd
Mapy, a dokładniej mapy z naniesionymi szlakami turystycznymi. Prawdziwy must have każdego piechura. Gdyby nie ona, to pewnie dalej kręciłabym się po lesie w okolicy Trzebieży 😉

Pominęłam oczywiste oczywistości, takie jak Facebook, czy Instagram (gorąco zapraszam – KLIK!). Niby ten zestaw apek mi wystarcza, ale… niedługo zmieniam telefon, więc przydałoby się coś nowego 😉
Wierzę w Was i liczę, że coś fajnego mi polecicie. Może jakaś dobra (i prosta!) aplikacja do obróbki zdjęć? I coś do organizacji też by się przydało… 😉