Krem ciasteczkowy z Biedronki (Speculoos)

Biedronka do swojego asortymentu powoli wprowadza nowe produkty i jednym z nich jest tytułowy  Speculoos, czyli cynamonowy krem herbatnikowy (KLIK!). Nie przepadam za takimi słodkimi kremami (tak, Nutella mogłaby dla mnie nie istnieć), ale akurat ciasteczkowego smaku byłam bardzo ciekawa.

Czym jest Speculoos?

To po prostu cynamonowe ciasteczka (na pewno kojarzycie takie w kształcie serduszek lub we wzorek z domkami) zamienione w krem. W Internecie można znaleźć na niego mnóstwo przepisów – KLIK!  Ten z Biedronki jest dość zwarty, ale łatwo się smaruje. Nie jest idealnie gładki, ale kawałeczki ciasteczek są naprawdę mikroskopijne.

Z czym to jeść?

To pytanie zadałam sobie dopiero po zakupie, brawo ja. Internet podpowiedział, że z tym samym co kremy czekoladowe czy masło orzechowe. Pierwszego nie jadam, a drugie spożywam solo. No i jak się dopadłam do słoiczka, to nie wiem jakim cudem widzę już dno, ups. Wracając do pytania, Speculoos można jeść z herbatnikami, waflami ryżowymi, z chlebem, można dodawać do owsianki, można zrobić z niego krem do ciasta czy ciasteczek.

Smak:

Krem smakuje identycznie jak cynamonowe ciasteczka, naprawdę. Jest bardzo słodki, po jednej łyżeczce jestem totalnie zasłodzona, co nie przeszkadza wrócić mi za pięć minut po kolejną 😉 Jest też lekko zapychający, więc nie da się zjeść za dużo na raz. Jak dla mnie, to ten smak idealnie wpasuje się w świąteczne wypieki.

Skład i wartości odżywcze:

No i tu przestaje być różowo, bo i skład nieciekawy i kalorii całkiem sporo.

Skład: rozdrobnione herbatniki z przyprawami (57%) (mąka pszenna, cukier brązowy, olej palmowy, cukier, syrop glukozowo-fruktozowy, syrop karmelowy, mąka ryżowa, syrop z cukru inwertowanego, karmel, sól, środek spulchniający: dwuwęglan sodu, cynamon) cukier, olej rzepakowy, olej palmowy, emulgator: lecytyny.

Gdzie, i ile za ile?

Krem do kupienia w Biedronce, opakowanie 350g kosztuje 7,99 zł. Jeśli macie ochotę to radzę się spieszyć, bo nigdy nie wiadomo kiedy Biedronka go wycofa ;/

Ten rodzaj produktów, to nie moja bajka, ale smak Speculoos jest na tyle ciekawy, że nie żałuję ani jednej zjedzonej kalorii 😉 Jest też wersja z czekoladowymi ciasteczkami (KLIK!) i możliwe, że się skuszę – nie wiem, czy mój rower wytrzyma spalanie tego wszystkiego 😀