5 tanich obiadów

Czasami tak się zdarza, że widząc zawartość swojego portfela stwierdzamy, że do końca miesiąca zostało zdecydowanie za dużo dni. Ja w takich momentach zamieniam się w kombinatorkę level master.

Tani obiad, to dla mnie taki max. 5 zł na osobę – wliczając wszystkie składniki. No to lecimy:

1. Ziemniaki, mizeria i jajka sadzone. 
Nie dość, że danie tanie jak barszcz, to takie połączenie smaków chyba nigdy mi się nie znudzi. Uwielbiam!

2. Wątróbka z cebulą i ziemniakami. 
Pewnie część z Was się krzywi na myśl o wątróbce, ale trzeba jej przyznać, że jest i tania i zdrowa (w rozsądnych ilościach). Jeśli macie złe wspomnienia z dzieciństwa, to może warto sprawdzić po latach, smaki się zmieniają 😉

3. Makaron z fetą i szpinakiem. 
To danie nawet doczekało się osobnego wpisu – KLIK! Naprawdę polecam 😉

4. Gulasz z serc indyczych z kaszą. 
I znowu podroby… Ja tam serduszka uwielbiam, w dodatku jest to mięso bardzo wartościowe pod względem odżywczym. Zamiast kaszy można użyć soczewicy, czy ziemniaków. 

5. Ziemniaki, ćwiartka z kurczaka i tarkowana marchewka. 
A na koniec w końcu mamy mięso. Może kurczak z marketu, to nie jest najzdrowsze rozwiązanie, ale na pewno tanie. A chyba ćwiartki można kupić najtaniej 😉

Dorzucicie coś do tej listy? Może to niezły pomysł na cykl postów 😉