Co Huszi kupiła #24

Pamiętacie jeszcze ten cykl? Pora go odświeżyć, bo ostatnio znowu zaczęłam znosić do domu różne gadżety. To nie moja wina, ze jest tyle wyprzedaży 😉

Zaczynamy od promocji w Rossmanie (KLIK!) Nie poszalałam, postawiłam na klasykę 😉

(Carmex 5,34zł, Eveline BB Magic Gloss 102 5,34zł, Eveline Color edition 709 8,15zł, Miss Sporty Lasting Color Gel Shine  3,57zł)

W Biedronce też podobno jest jakaś wyprzedaż (KLIK!), ale u mnie nie ma żadnego oznaczenia tej akcji. Standardowo coś tam leży w koszach wyprzedażowych. Moje łowy:

Mam stół od ponad roku, ale dopiero dzisiaj dorobiłam się obrusu – 19.99 zł 😉 Kolor blady, będę potrzebowała jeszcze kolorowych podkładek 😉

A tu moja kolekcja poszewek na poduszki. Dwie kupiłam w standardowej cenie, a teraz dokupiłam jeszcze trzy za 3zł/sztukę 😀

Rękawica do prasowania. Jeszcze dwa tygodnie temu powiedziałabym, że tego nie potrzebuję. A potem poparzyłam się żelazkiem prasując wiszącą firankę. 3 zł za brak kolejnych poparzeń to chyba dobra cena, nie?

Te tabletki leżą już chyba z rok w tych koszach, ale jak obniżyli cenę na 2 zł, to w końcu się skusiłam 😉

Uwielbiam elastyczne deski i jak dla mnie nigdy ich dość. 

Nie wiem z jakiej to oferty, ale są pyszne! W wakacje pierwszy raz jadłam słony karmel i się zakochałam <3 Mam nadzieję, że wprowadzą go na stałe. 

Zima idzie, a jak zima to i sól na butach. Zapobiegawczo kupiłam więc chusteczki do czyszczenia – 4,99 zł.

A na koniec, jak na rasową kurę domową przystało, coś do sprzątania. Biedronka wypuściła świąteczne zapachy (KLIK!) Obie wersje cudownie pachną i nie mogę się zdecydować, który jest ładniejszy. 
Zawędrowałam też do Lidla. Z oferty włoskiej skusiłam się na mule, tym razem bez skorupek 😉
A z kosza -25% wyszperałam dla siebie jegginsy i bluzę. Jedno i drugie fajnie leżą 🙂 Bluza w rzeczywistości jest czarna jak smoła 😀 

Żeby nie było, że myślę tylko o sobie, to na koniec prezent dla mojego P. Jestem zniesmaczona faktem, że w trakcie serii zmienili szatę graficzną książek – źle mi będą na regale wyglądały 😀
Ok, wyspowiadałam się ze swoich grzechów. Teraz Wy się pochwalcie swoimi łupami, bo nie wierze, że ktoś Rossmana odpuścił 😉