Co zabrać ze sobą na Woodstock?

Co zabrać ze sobą na Woodstock?

Wpis sponsorowany przez Anonima. I w sumie dobrze, że mnie tak popędzał, to może w tym roku niczego nie zapomnę 😉 O idei Najpiękniejszego Festiwalu Na Świecie nie ma się co rozpisywać: sympatyków nie trzeba przekonywać a z przeciwnikami to ja nie mam siły już rozmawiać 😉

Co ze sobą zabieramy?

1. SPANIE

Spać gdzieś trzeba, najlepiej w namiocie (chociaż pierwszy woodstock i spanie pod gołym niebem bardzo miło wspominam). Do tego oczywiście karimata i śpiwór. Jak już jesteśmy przy tym temacie, to jako piżamę polecam dresy i ciepłe skarpetki – bo noce na Wood są naprawdę zimne. O! I jasiek się przyda.

2. BUTY

Co najmniej dwie pary – jedne w miarę odporne na deszcz, a drugie do mycia. Ja zabieram ze sobą glany i sportowe sandały. Glany, bo mam nadzieję na pogo ]:->, w sandałach będę pomykała po polu + czasem się w nich myła 😀 Z japonkami mam złe doświadczenia – podejście w deszczu pod górę to misja na marsa. Oczywiście zamiast glanów mogą być trampki.
Tak wygląda Huszi po ciężkiej nocy pogowania 😉 Bounty na śniadanie!

3. HIGIENA

Na Woodstocku? Seriously?! Nie no, żarcik. Na polu dostępne są umywalki i sławne wanny. Nie wiem jak to wygląda w tym roku, bo na pole dotarła kanalizacja! Ale generalnie woda jest zimna i leci sobie jak chce z tych kraników – mycie to niezłe przeżycie 😀 Podobno są też płatne prysznice z ciepłą wodą, ale nigdy tam nie dotarłam. A zabieramy ze sobą żel, szampon, szczoteczka i pasta, ręcznik (polecam z mikrofibry). Reszta według uznania. Na pewno przydadzą się chusteczki nawilżane dla dzieci i papier toaletowy 😉 
ToyToye to też temat rzeka – polecam te środkowe! Zwykle są najczystsze i najmniejsze kolejki do nich 🙂

 4. UBRANIA

Bielizna to wiadomo. A z całą resztą nie bardzo. Na pewno trzeba wziąć ciepłą bluzę i długie spodnie. Na Woodstocku zawsze leje deszcz i zawsze praży słońce. Czyli coś przeciwdeszczowego i coś na krótko. Warto wziąć też strój kąpielowy – w sam raz do błotka 😉

 5. APTECZKA

Plastry, jakieś tabsy (te, które bierzemy regularnie + coś przeciwbólowego) i najważniejsze: witaminki. Taka rada cioci Huszi na kaca – najlepsze są te rozpuszczalne 😉

6. AKCESORIA BIWAKOWE

Warto wziąć ze sobą metalowy kubek (a nóż widelec ktoś wrzątkiem poratuje) i jakieś sztućce. Polecam wziąć też ze sobą latarkę, bo łatwiej będzie wtedy trafić do swojego namiotu 😀 Przydałby się też jakiś mały plecak/wygodna torebka i nerka, co by nosić zakupy z Lidla, a w nerce dokumenty/telefon/portfel. 

7. ELEKTRONIKA

Polecam wziąć telefon starej generacji – w takim co bateria trzyma dłużej niż dzień 😉 Co prawda są punkty do ładowania, ale… komu by się chciało czekać 😉 Do tego biorę jeszcze aparat i wsio.

8. JEDZENIE

Kiedyś braliśmy prowiant ze sobą, ale teraz na polu jest Lidl, w którym można wszystko kupić. Są też budki z zapiekankami itp. + jedzonko u Krisznowców.

 9. UŚMIECH!

Dużo uśmiechu i pozytywnej energii! 🙂

 Post pisany pod presją czasu i możliwe, że o czymś zapomniałam. Na Wood jadę dopiero w czwartek, więc jak macie jeszcze jakieś pytania, to chętnie odpowiem. A jak się ich dużo zbierze, to zrobię jutro post Q&A.

PS. A jak macie ochotę spotkać się ze mną na polu to piszcie na mejla: elmirkaxp@gmail.com 😉