Gotowanie z chłopem #4 – SUSHI :)

Gotowanie z chłopem #4 – SUSHI :)

Tytuł troszkę mylny, bo akurat sushi to moje danie popisowe i wcale się go nie gotuje. Chłop jednak był obecny w kuchni i zajmował się krewetkami. Niby wspólne przyrządzanie jedzenia to świetny sposób na spędzanie czasu razem, ale u nas prędzej doprowadzi to do małej sprzeczki niż do łóżka. Życie z pedantem takie trudne… Ale za to jakie fajne! 😉 Koniec uzewnętrzniania się, pora na zdjęcia 🙂


Do ostatniego weekendu byłam zdania, że wolę kupić mrożone krewetki niż babrać się z ich przygotowywaniem.(moje cierpienia) Chłop jednak obiecał, że sam je przygotuje i… nigdy nie jadłam lepszych. I teraz mam problem, bo pewnie mrożone już mi tak nie będą smakować.

A całość na stole prezentowała się tak:
Dawno, dawno temu robiłam już wpis o sushi, o TUTAJ – KLIK! 😉 To było trzy lata temu i wpis troszkę się zdezaktualizował, macie może ochotę na aktualny? I oczywiście z lepszymi zdjęciami 😀